Remington Real Estate

Wszystkie blogi

17.06.2026

vizual blog (22) - Remington Real Estate

Rzeczywisty widok

Rozpoczęła się selekcja: jak zmienia się logika rynku drugich domów na wybrzeżu

Rynek, który nie wybacza już błędów

Rynek nieruchomości na chorwackim wybrzeżu wkracza w fazę, którą wielu profesjonalistów z branży przewidywało od dawna, ale która dopiero teraz staje się wyraźnie widoczna w codziennej aktywności rynkowej. Popyt nie osłabł, kapitał jest nadal dostępny, ale sposób podejmowania decyzji zakupowych uległ znaczącej zmianie. To, co jeszcze kilka lat temu sprzedałoby się niemal bez problemu, jest teraz coraz częściej blokowane przez głębszą analizę, dłuższe negocjacje lub całkowite wycofanie się kupujących.

Kluczowe pytanie nie brzmi już, czy istnieje popyt, ale w jakich warunkach i na jaki rodzaj produktu ten popyt istnieje. W tym właśnie tkwi sedno tej zmiany: rynek nie nagradza już samej obecności kapitału. Nagradza precyzyjne zrozumienie nabywcy i kontekstu, w jakim realizowany jest projekt.

Od rynku wzrostu do rynku selekcji

W ciągu ostatniej dekady rynek drugich domów na wybrzeżu funkcjonował według stosunkowo prostej logiki. Zagraniczni nabywcy nadal przybywali, reputacja Chorwacji jako bezpiecznego i atrakcyjnego miejsca umacniała się, a nawet projekty o niestabilnej jakości zazwyczaj znajdowały nabywców.

W takim otoczeniu deweloperzy mogli pozwolić sobie na podejmowanie decyzji w odwrotnej kolejności. Najpierw nabywano grunty, potem realizowano projekty, a dopiero potem pojawiały się pytania o grupę docelową i ceny rynkowe. Nie był to koniecznie najskuteczniejszy model, ale działał.

Dziś już tak nie jest.

„Kapitał bez strategii nie jest już zaletą w obecnym cyklu rynkowym – jest ryzykiem”.

Ta zmiana nie była drastyczna ani nagła, ale konsekwentna. Coraz więcej projektów pozostaje na rynku przez dłuższy czas, negocjacje stają się coraz bardziej wymagające, a różnica między ceną ofertową a ceną sprzedaży stale się powiększa. To klasyczne wskaźniki przejścia rynku od ekspansji do selekcji.

Jak myślą dzisiejsi nabywcy drugiego domu

Aby zrozumieć, co się dzieje, należy spojrzeć na rynek z perspektywy kupującego.

Nabywca drugiego domu nie dokonuje zakupu z konieczności. Ma już zaspokojone podstawowe potrzeby mieszkaniowe, często posiada wiele nieruchomości i podejmuje decyzje łączące aspiracje związane ze stylem życia z inwestycją. W rezultacie jego proces decyzyjny jest znacznie bardziej złożony niż w poprzednich cyklach rynkowych.

W praktyce oznacza to, że dzisiejsi kupujący:

  • porównywać wiele lokalizacji i projektów jednocześnie
  • oceniaj reputację mikrolokalizacji, a nie tylko samego miejsca docelowego
  • ocena jakości konstrukcji i długoterminowej trwałości
  • weź pod uwagę przyszłą płynność i potencjał odsprzedaży

Ponadto, presja czasu jest bardzo niewielka. Kupujący nie czują się zmuszeni do natychmiastowego działania, co radykalnie zmienia dynamikę negocjacji.

„Nabywca drugiego domu kupuje pewność decyzji, a nie tylko metry kwadratowe”.

Chyba żadne zdanie nie oddaje lepiej obecnej sytuacji rynkowej. Jeśli projekt nie wzbudzi zaufania swoją lokalizacją, koncepcją i ceną, kupujący po prostu zrezygnują, nie czując, że stracili okazję.

wizualny-blog-(24)

Nowoczesna willa z basenem i panoramicznym widokiem na morze

Gdzie inwestorzy najczęściej popełniają błędy

W codziennej aktywności rynkowej nadal pojawia się kilka powtarzających się wzorców. Choć mogły one działać w poprzednim cyklu, dziś stają się coraz bardziej źródłem ryzyka.

Pierwszym i najczęstszym błędem jest brak dogłębnej analizy rynku na początku projektu. Deweloperzy często działają w oparciu o założenia, a nie dane. Pytania dotyczące rzeczywistego popytu, optymalnego asortymentu produktów i realistycznych cen często pozostają bez odpowiedzi aż do późnego etapu procesu rozwoju.

Drugi błąd dotyczy cen.

„Cena nie jest ustalana na podstawie oczekiwań dewelopera – jest ona weryfikowana przez kupującego.”

W praktyce ceny często ustala się wstecz, zaczynając od oczekiwanego zwrotu z inwestycji. Następnie oczekuje się, że rynek będzie odpowiadał tym kalkulacjom. Problemy pojawiają się, gdy rzeczywiste transakcje w obrębie mikrolokalizacji nie wspierają tych poziomów cen.

Trzecim błędem jest zaniedbanie grupy docelowej. Projekty są opracowywane generycznie, bez jasnego zrozumienia, kim jest docelowy nabywca. W rezultacie produkt często zatrzymuje się między segmentami – jest zbyt drogi dla jednej grupy nabywców i niewystarczająco atrakcyjny dla innej.

Aktualne trendy na rynku nieruchomości wzdłuż wybrzeża

Jeśli przeanalizujemy dane rynkowe i transakcje z ostatnich 18 miesięcy, wyłoni się wyraźny schemat.

Cykle sprzedaży wydłużyły się, szczególnie w wyższych segmentach cenowych. Kupujący wchodzą w proces ostrożniej, proszą o więcej informacji i częściej wycofują się z negocjacji na końcowym etapie.

Jednocześnie coraz bardziej widoczna staje się różnica między ceną wywoławczą a ceną uzyskaną. Wskazuje to na stopniowe przesunięcie siły negocjacyjnej w stronę kupujących.

Z drugiej strony, projekty precyzyjnie pozycjonowane pod względem lokalizacji, koncepcji i ceny nadal osiągają stosunkowo dobre wyniki. Różnica polega na tym, że sukces takich projektów nie jest dziełem przypadku. Ich wyniki są wynikiem systematycznego przygotowania i dostosowania do rynku.

To rozróżnienie jest istotne.

Rynek nie spada. On się różnicuje.

wizualny-blog-(25)

Nowocześnie umeblowany apartament z ogrodem i tarasami

Praktyczny przewodnik po rozwijaniu projektu już dziś

Jeżeli uprościmy obecne środowisko, logikę udanego rozwoju projektu można sprowadzić do kilku kluczowych kroków.

Pierwszym krokiem jest zrozumienie, kim jest prawdziwy nabywca. Nie w ujęciu ogólnym, ale konkretnie: skąd pochodzi, jakiego stylu życia poszukuje i w jakim przedziale cenowym realnie dokonuje zakupu.

Drugim krokiem jest analiza mikrolokalizacji. Nie tylko widoków na morze czy odległości od wybrzeża, ale także infrastruktury, potencjału rozwoju i porównywalnych transakcji.

Trzecim krokiem jest zdefiniowanie produktu, który bezpośrednio odpowiada temu zapotrzebowaniu. Rozmiar, układ, specyfikacja, udogodnienia i cena muszą być zgodne z oczekiwaniami grupy docelowej.

Dopiero wtedy można podjąć decyzję inwestycyjną.

Choć ta kolejność wydaje się logiczna, w praktyce często jest pomijana lub odwracana. To właśnie tutaj pojawiają się największe zagrożenia.

Co inwestorzy, sprzedawcy i kupujący muszą dziś wiedzieć

Dla kupujących ta faza rynku oznacza większe bezpieczeństwo. Więcej czasu na podejmowanie decyzji, większe pole do negocjacji i szerszy wybór dostępnych projektów pozwalają na podejmowanie bardziej racjonalnych decyzji zakupowych. Należy skupić się nie tylko na cenie za metr kwadratowy, ale na całościowej wartości – lokalizacji, jakości i długoterminowej stabilności.

Dla sprzedawców i deweloperów rynek wymaga innego podejścia. Nacisk musi zostać przeniesiony z szybkości na dokładność. Projekty bez jasnego uzasadnienia rynkowego będą coraz trudniej znaleźć nabywców bez konieczności dostosowania cen lub koncepcji.

Dla deweloperów rozpoczynających nowe projekty może to być najważniejszy moment na zachowanie dyscypliny. Analiza nie jest już opcjonalna, lecz niezbędna. Decyzje podejmowane na początku projektu mają teraz znacznie większy wpływ na ostateczny wynik niż w poprzednim cyklu rynkowym.

Jak zmienia się logika rynku drugich domów na wybrzeżu

Rozpoczęty proces selekcji nie jest oznaką słabości rynku. To oznaka jego dojrzałości. Wraz z rozwojem rynku, pole do improwizacji staje się coraz mniejsze, a znaczenie wiedzy, analizy i precyzyjnego pozycjonowania stale rośnie.

W tym otoczeniu sukces nie jest już determinowany przez to, kto ma dostęp do największego kapitału. Należy on do tych, którzy najlepiej rozumieją, czego naprawdę szukają kupujący.

Na pierwszy rzut oka może się to wydawać większym wyzwaniem, ale w dłuższej perspektywie prowadzi do powstania zdrowszego, bardziej odpornego i lepszej jakości rynku.

Blog author : Ivan Kovačić

June 17, 2026

Udostępnij